Dawny cudowny chłopiec w dołku: czy Foden zdoła odzyskać szczytową formę?
Czerwona kartka w derbach Manchesteru ponownie skierowała na Phila Fodena oczy całego świata futbolu. Zawodnik, którego niegdyś okrzyknięto „następcą tronu” i przyszłym sercem Manchesteru City, przeszedł drogę od uwielbienia do bycia obiektem wnikliwej, często krytycznej analizy.
Jeszcze kilka lat temu Foden był największym talentem wychowanym na Etihad, a Koszulka Manchester City z numerem 47 cieszyła się ogromną popularnością wśród kibiców. W sezonie 2023/24 osiągnął życiową formę – notując 27 bramek i 13 asyst – i stał się kluczowym ogniwem ofensywy. Jednak zmiany w taktyce oraz zaostrzona rywalizacja wewnątrz zespołu osłabiły jego pozycję. Z czasem uwidoczniły się problemy z siłą fizyczną, zaangażowaniem w grę obronną i umiejętnością prowadzenia piłki, a przedłużająca się niemoc strzelecka dodatkowo podkopała jego pewność siebie i status w drużynie.
Mimo to zdecydowanie za wcześnie, by nazywać Fodena „upadłą gwiazdą”. Decyzja Manchesteru City o przedłużeniu z nim kontraktu aż do 2030 roku świadczy o tym, że klub wciąż wierzy w jego potencjał. Dla 26-latka ponowne założenie koszulki piłkarskie klubowe to ta łatwiejsza część zadania; prawdziwym wyzwaniem jest odzyskanie dawnej pewności siebie i skuteczności. Dawne sukcesy mają dziś drugorzędne znaczenie – liczy się to, czy zdoła on na nowo zdobyć zaufanie trenera i kibiców. Owa czerwona kartka może okazać się albo symbolem jego kryzysu, albo punktem wyjścia do przełamania złej passy.

-280x280.jpg)



-280x280.jpg)



-280x280.jpg)



